Więc minęły już dwa lata...hmm. Dlaczego tu nie zaglądałem? Sam nie wiem. Może trochę z lenistwa, może trochę przez pracę...Ciężko mi określić jakąś konkretną przyczynę takiego stanu rzeczy. Może...po prostu tak wyszło. Wiem, że to "wyświechtany tekst".
Przez ten rok odrobinę się pozmieniało. Jestem szczęśliwym "posiadaczem małżonki" :) Może komuś nie spodoba się takie sformułowanie. Trudno. Może ktoś uzna je za szowinistyczne. Trudno. Chyba każdy facet jest trochę szowinistą. To chyba największa zmiana w minionym roku w moim życiu.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz